Onimusha: Way of the Sword wyszła 3 września 2026 na PC, PS5, Xbox Series X|S i Switcha 2. To pierwsza duża odsłona serii od kilkunastu lat i pierwsza robiona z myślą o współczesnym sprzęcie. Na Steamie kosztuje 299 zł, ma 83 punkty w Metacritic i już w pierwszych dniach weszła do dwudziestki najchętniej ogrywanych gier na platformie, z blisko 70 tysiącami graczy jednocześnie.
Dobra wiadomość dla większości czytelników jest taka, że to nie jest kolejna premiera, która wymaga wymiany komputera. Wymagania wyglądają łagodnie, a testy po premierze to potwierdzają. Jest natomiast jeden haczyk, ukryty w przypisach pod tabelą, i to on decyduje o tym, czy podane liczby oznaczają to, co myślisz.
Oficjalne wymagania sprzętowe
| Minimalne | Zalecane | |
|---|---|---|
| Cel | 1080p, 30 kl./s, ustawienia niskie | 1080p, 60 kl./s, ustawienia średnie |
| System | Windows 11 | Windows 11 |
| Procesor | Core i5-8400 / Ryzen 3 3100 | Core i5-10400 / Ryzen 5 3600 |
| Pamięć | 16 GB | 16 GB |
| Karta graficzna | GeForce GTX 1660 6 GB / Radeon RX 5500 XT 8 GB | GeForce RTX 2060 Super 8 GB / Radeon RX 6600 8 GB |
| DirectX | 12 | 12 |
| Dysk | 50 GB, SSD wymagany | 50 GB, SSD wymagany |
Pierwsze, co rzuca się w oczy: 16 GB pamięci w obu kolumnach. Capcom nie przewiduje już grania na ośmiu gigabajtach i to jest dziś standard, do którego warto się przyzwyczaić. Drugie: procesory sprzed pięciu i sześciu lat. Trzecie: karty, które w 2026 roku są w większości komputerów do gier.
Haczyk, który zmienia obraz całej tabeli
Pod tabelą Capcom dopisał zdanie, które łatwo przeoczyć: podane progi obowiązują przy włączonym upscalingu, czyli DLSS 4.5 lub FSR 3.1.
To znaczy, że karta nie renderuje obrazu w 1080p. Renderuje go w niższej rozdzielczości, a dopiero algorytm podnosi wynik do 1080p. Dopisek dotyczy obu kolumn, także minimalnej — czyli te trzydzieści klatek na GTX-ie 1660 to trzydzieści klatek z pomocą upscalingu, nie bez niego.
Praktyczny wniosek jest prosty. Jeśli chcesz grać w natywnej rozdzielczości, bez wygładzania obrazu przez algorytm, celuj o jeden poziom wyżej, niż wynika z tabeli. Zalecany próg z RTX 2060 Super to w natywnym 1080p raczej RTX 3060 albo mocniejsza karta.
To nie jest zarzut wobec Capcomu, bo dziś tak podaje wymagania niemal każde studio. Warto tylko wiedzieć, co się czyta. Ten sam mechanizm opisywaliśmy przy wymaganiach The Blood of Dawnwalker, gdzie wszystkie cztery progi zakładały upscaling.
Dobra wiadomość: ta gra jest naprawdę dobrze zoptymalizowana
Tu Onimusha wypada odwrotnie niż większość tegorocznych premier. Redakcja DSOGaming przetestowała ją na zestawie kart od RTX 2080 Ti po RTX 5090, na procesorze Ryzen 9 7950X3D i 32 GB pamięci DDR5. Wyniki na maksymalnych ustawieniach:
- 1080p: RTX 5090 powyżej 220 klatek, a leciwe już RTX 2080 Ti około 78 klatek
- 1440p: pięć najmocniejszych kart z zestawu powyżej 60 klatek; Radeon RX 6900 XT średnio 68 klatek, choć z okazjonalnymi spadkami poniżej 50
- Natywne 4K: RTX 4090, RTX 5080 i RTX 5090 utrzymują ponad 60 klatek bez upscalingu
Do tego dwie rzeczy, które w recenzjach technicznych pojawiają się rzadko: testerzy nie odnotowali przycięć, a zabezpieczenie Denuvo nie odbiło się na wydajności. Werdykt brzmiał, że gra działa bardzo dobrze i nie wymaga sprzętu z górnej półki.
Dla posiadacza karty pokroju RTX 3060 czy RX 6600 to oznacza, że 1080p przy 60 klatkach jest w zasięgu bez kombinowania z ustawieniami.
Sprawdź swój komputer za darmo, zanim kupisz grę
Capcom udostępnił na Steamie osobną, bezpłatną aplikację testową — Onimusha: Way of the Sword Benchmark. To ten sam silnik i te same ustawienia co w pełnej wersji, tylko w formie krótkiego przebiegu z wynikiem na koniec.
Jest to najuczciwszy sposób odpowiedzi na pytanie „czy pociągnie", o ile bardziej wiarygodny od jakiejkolwiek tabeli, bo mierzy dokładnie ten komputer, który masz na biurku, z jego temperaturami, sterownikami i tłem systemowym. Zanim wydasz 299 zł albo zaczniesz planować wymianę karty, uruchom benchmark.
Jedna uwaga do interpretacji wyniku: zwróć uwagę nie tylko na średnią liczbę klatek, ale na najniższy jeden procent. To ta wartość odpowiada za odczucie płynności. Średnia 70 klatek przy jednym procencie na poziomie 25 gra się gorzej niż stabilne 50.
Co w tej grze obciąża sprzęt

Najciekawsze jest to, że najbardziej obciążające miejsce w grze to nie walka, tylko miasto. Kioto pełni rolę centralnej lokacji i to tam gracze najczęściej zgłaszają krótkie zacięcia. Powód jest typowy dla otwartych przestrzeni: silnik doczytuje otoczenie w tle i kompiluje efekty, a to obciąża procesor skokowo, nie równomiernie.
Drugie źródło zacięć to pierwsze spotkania z nowymi typami demonów Genma. Przy pierwszym pojawieniu się efektu gra musi skompilować odpowiednie shadery, co potrafi dać jednorazowe szarpnięcie. Za drugim razem ta sama scena chodzi już gładko.
Trzecia rzecz to ray tracing, który w tej grze jest dostępny, ale zgodnie z testami daje minimalną poprawę wyglądu przy realnym koszcie wydajności. Jeśli brakuje ci klatek, to jest pierwsze ustawienie do wyłączenia, a nie ostatnie.
50 GB na SSD — to nie jest sugestia
Wymóg dysku SSD stoi w obu kolumnach tabeli i nie jest tam z grzeczności. Gra doczytuje dane w trakcie biegania po mieście, więc na dysku talerzowym problem objawia się inaczej, niż większość ludzi się spodziewa. Nie chodzi o długie wczytywanie na starcie, tylko o przycinanie w trakcie gry, gdy silnik czeka na dane, których dysk nie zdążył podać.
Jeśli masz laptopa, w którym system stoi na dysku SSD, a gry lądują na drugim, talerzowym, to jest dokładnie ten przypadek. Warto też sprawdzić, ile wolnego miejsca zostało na dysku z grą — nośniki SSD zapełnione powyżej mniej więcej 85 procent zwalniają zauważalnie.
DLSS 4.5, a nie DLSS 5 — skąd zamieszanie
Warto to rozdzielić, bo w ostatnich dniach łatwo się pomylić. NVIDIA wymieniła Onimushę w tym samym komunikacie, w którym ogłosiła premierę DLSS 5. Chodziło jednak o dwie różne rzeczy.
Onimusha dostała DLSS 4.5 Super Resolution wraz z generowaniem klatek oraz FSR 3.1 od AMD. To technologie poprawiające płynność: karta renderuje mniej, a algorytm uzupełnia resztę.
DLSS 5 to co innego — to neural rendering, który nie dodaje klatek, tylko poprawia jakość obrazu, i kosztuje wydajność zamiast ją dawać. Na dziś działa w dokładnie jednej grze, NBA 2K27, i wyłącznie na kartach RTX 50. Rozpisaliśmy to szczegółowo w artykule DLSS 5 — co to jest, jakie karty i ile kosztuje FPS.
Praktycznie: w Onimushy włącz DLSS w trybie jakościowym i zostaw generowanie klatek włączone, o ile grasz na padzie albo nie przeszkadza ci minimalnie większe opóźnienie. To gra jednoosobowa, więc w przeciwieństwie do sieciowych strzelanek opóźnienie nie jest tu problemem.
Jeśli u ciebie przycina, a sprzęt spełnia wymagania
To jest moment, w którym warto zatrzymać się dłużej, bo Onimusha jest dobrym papierkiem lakmusowym. Skoro niezależne testy pokazują płynną grę na kartach sprzed pięciu lat, a u ciebie przycina mimo mocniejszego sprzętu, to znacznie bardziej prawdopodobne, że problem leży po stronie komputera niż gry.
W serwisie najczęściej okazuje się, że przyczyną jest jedna z czterech rzeczy:
- Przegrzewanie i obniżanie taktowania. Zakurzony radiator i wyschnięta pasta termoprzewodząca powodują, że procesor lub karta po kilku minutach grania zjeżdżają z taktowaniem. Objaw jest charakterystyczny: pierwsze minuty są płynne, potem robi się gorzej.
- Dysk. Gra na talerzowym nośniku albo na zapełnionym SSD, przy wymogu doczytywania w tle.
- Pamięć w jednym kanale. Jedna kość zamiast dwóch potrafi zabrać kilkanaście procent wydajności w grach, a to częsty przypadek w komputerach rozbudowywanych po kawałku.
- Zasilacz. Przy skokach poboru mocy niewydolny zasilacz objawia się nie tyle spadkiem klatek, co restartem albo wyłączeniem w trakcie gry.
Jeśli podejrzewasz pierwszą przyczynę, zacznij od czyszczenia i wymiany pasty termoprzewodzącej. Jeśli sprzęt zachowuje się dziwnie pod obciążeniem, a nie wiesz, który podzespół zawodzi, wykonujemy bezpłatną wstępną diagnozę i mówimy wprost, czy to kwestia ustawień, czy usterki.
Osobno warto sprawdzić, czy wąskim gardłem nie jest procesor — przy wysokich licznikach klatek to on zaczyna ograniczać kartę. Można to oszacować w naszym kalkulatorze bottlenecka.
Kiedy to nie są już ustawienia
Jest granica, za którą kombinowanie z suwakami przestaje mieć sens. Jeśli obraz sypie się w charakterystyczny sposób — kolorowe artefakty, migające tekstury, czarne prostokąty na modelach — to nie jest kwestia ustawień graficznych ani sterownika. To typowe objawy problemu z pamięcią karty graficznej.
Podobnie, gdy komputer wyłącza się w trakcie gry albo restartuje bez niebieskiego ekranu: to zwykle zasilanie albo temperatura, nie optymalizacja gry. W obu przypadkach zajmujemy się naprawą kart graficznych, łącznie z tymi, które inne serwisy odsyłają.
Najczęstsze pytania
Jaki komputer jest potrzebny do Onimusha: Way of the Sword?
Do 1080p i 60 klatek Capcom podaje Core i5-10400 lub Ryzen 5 3600, 16 GB RAM i GeForce RTX 2060 Super albo Radeon RX 6600. Próg minimalny to i5-8400 lub Ryzen 3 3100 z GTX 1660, ale wtedy mowa o 30 klatkach na niskich ustawieniach. W obu przypadkach wymagany jest dysk SSD i 50 GB miejsca.
Czy podane wymagania dotyczą natywnej rozdzielczości?
Nie. Capcom zaznaczył w przypisach, że oba progi obowiązują przy włączonym upscalingu, czyli DLSS 4.5 lub FSR 3.1. Karta renderuje wtedy obraz w niższej rozdzielczości, a algorytm podnosi go do docelowej. Kto chce grać natywnie, powinien celować o jeden poziom wyżej, niż wynika z tabeli.
Czy Onimusha: Way of the Sword ma DLSS 5?
Nie. Gra obsługuje DLSS 4.5 wraz z generowaniem klatek oraz FSR 3.1, ale nie ma neural renderingu z DLSS 5. Na dziś jedyną grą z DLSS 5 jest NBA 2K27. NVIDIA wymieniła Onimushę w tym samym komunikacie co premierę DLSS 5, co bywa mylące, ale chodziło o zwykły upscaling.
Czy gra wymaga dysku SSD?
Tak i nie jest to sugestia, tylko wpis w oficjalnych wymaganiach przy obu progach. Gra doczytuje otoczenie w tle podczas biegania po Kioto. Na dysku talerzowym objawia się to nie tyle długim wczytywaniem, co przycinaniem w trakcie gry, gdy silnik czeka na dane.
Dlaczego gra przycina, choć mój komputer spełnia wymagania?
Onimusha została przetestowana przez redakcje jako dobrze zoptymalizowana, bez przycięć na kartach od RTX 2080 Ti wzwyż. Jeśli przycina akurat u ciebie, przyczyna jest zwykle po stronie komputera, a nie gry: przegrzewanie się i obniżanie taktowania przez zakurzone chłodzenie, zapchany lub wolny dysk, pamięć pracująca w jednym kanale albo niewydolny zasilacz.
Czy warto włączyć ray tracing w Onimusha: Way of the Sword?
Raczej nie. Testy wydajnościowe zgodnie wskazują, że ray tracing w tej grze daje minimalną poprawę wyglądu przy zauważalnym koszcie wydajności. To jedno z pierwszych ustawień, które warto wyłączyć, jeśli brakuje klatek.
Wymagania: oficjalna strona sklepowa Steam, Capcom, stan na 5 września 2026. Pomiary po premierze: DSOGaming (zestaw kart od RTX 2080 Ti do RTX 5090, procesor Ryzen 9 7950X3D). Zrzuty ekranu: materiały prasowe Capcom.



